Jeśli nadal mylisz APR z APY, to na pierwszej lepszej kampanii farmingowej zostanie z ciebie tylko wspomnienie. Wieloryby uwielbiają malować ładne liczby w interfejsach, żeby nagonić płynność od leszczy na chore procenty. A potem taki leszcz tnie straty i płacze na czatach.
Spójrzmy na ten cały cyrk bez różowych okularów i marketingowego bełkotu.
APR – uczciwa linijka czy pułapka na chciwych
APR to Annual Percentage Rate. Prosty procent. Bez reinwestowania.
Formuła jest prosta. Wrzucasz tysiąc baksów na 36 procent rocznie – po roku masz z tego 360 baksów nadwyżki w aktywie bazowym lub tokenach governance. Wpada z każdym blokiem. Albo co sekundę.
Chociaż nie, sekunda. Zapomniałem o gasie. Jeśli farmujesz w sieci Ethereum i kleimujesz swój profit ręcznie codziennie, opłaty zeżrą cały twój zysk bazowy w ciągu paru tygodni. Witaj, minus na depozycie.
W L2 normalnego mempoola w zasadzie nie ma, tam wszystko chodzi szybciej, ale zasada ta sama. Czysta matma bez magii procentu składanego. Żadnych ukrytych mnożników. Co widzisz, to dostajesz. O ile oczywiście smart kontrakt nie okaże się scamem.
APY – magia procentu składanego czy marketing dla naiwnych
APY to Annual Percentage Yield. Procent składany. Z automatycznym autocompoundem.
Tu wchodzi reinwestowanie. Twoje nagrody są automatycznie sprzedawane, dokupowane jest to samo do puli i nalicza się nowy procent od procentu. Formuła wygląda tak:
APY = (1 + APR / n)^n - 1, gdzie n to częstotliwość reinwestycji.
Brzmi słodko. Liczby na ekranie mrugają na zielono, dochodząc do 10000% na starcie jakiegoś nowego memcoina. Ale czy myślałeś głową, kiedy tam wchodziłeś?
Sam rok temu wleciałem w taki domyślny pool z autocompoundem, uwierzycie w cyferkę 800% APY. Dopóki mój skrypt do autocompoundu mielił transakcje, cena nagrodowego śmieciowego tokena poleciała na dno o 99%. W efekcie dostałem procent składany na spadającym aktywie. Minus 700 baksów w trzy dni. Genialnie.
Porównanie w tabeli
| Parametr | APR (Simple) | APY (Compound) |
|---|---|---|
| Uwzględnienie reinwestycji | Nie, kleimujesz ręcznie sam | Tak, automatycznie przez workery |
| Obliczanie zysku | Liniowy, przewidywalny | Eksponencjalny, zmienny |
| Gas i prowizje | Zjada budżet przy ręcznej wypłacie | Zaszyte w smart kontrakcie puli |
| Główne ryzyko | Utracone zyski z lenistwa | Procent składany na spadającym aktywie (death spiral) |
Praktyczny kod: liczymy prawdziwy zysk
Wrzucam kawałek skryptu w Pythonie, który napisałem na kolanie, kiedy sprawdzałem kolejny kontrakt farmingowy pod kątem bugów. Komentarze pasują do nastroju.
# liczymy apy dla puli, po co się zastanawiać
def calc_apy(apr, periods_per_year):
# jeśli reinwestujemy codziennie, to periods_per_year = 365
# klasyczna formuła, nic ponadto
effective_apy = (1 + (apr / 100) / periods_per_year) ** periods_per_year - 1
return effective_apy * 100
# sprawdzamy dla APR 50% z codziennym autocompoundem
base_apr = 50.0
daily_comp = 365
result = calc_apy(base_apr, daily_comp)
print(f"prawdziwe apy: {result:.2f}%") # daje ponad 64 procent, magia...Mało znana ciemna strona DeFi, o której się milczy
Większość protokołów pokazuje kosmiczne APY dzięki emisji własnego tokena znikąd. To nie jest prawdziwy zysk z prowizji za swapy. To po prostu maszynka do drukowania bezużytecznych papierków.
Jeśli prowizyjny APR z rzeczywistego wolumenu obrotu (fee APR) wynosi 3%, a całkowite APY malują na poziomie 450% dzięki tokenowi governance, uciekaj stamtąd. To nie jest inwestycja. To atrakcja do wysysania płynności tuż przed exploitem lub scamem. Prawdziwy trader patrzy na Real Yield, a nie na wirtualne śmieciowe tokeny obiecujące złoty góry.